Co miłego usłyszeliśmy...
Kilka lat temu, wskutek złych doświadczeń, zrezygnowaliśmy z Księgi Gości. Są jednak słowa, które chcielibyśmy uwiecznić - słowa przesłane pocztą elektroniczną lub zwykłą, słowa, które budzą w nas poczucie, że warto podążać właśnie tą drogą. Niektóre z nich będziemy tu zamieszczać.
2 czerwca 2009 (z naszej skrzynki mailowej)
Bardzo dziękuję za wspaniałą "ucztę duchową" jako zgotowaliście nam, Kochani, w Sanktuarium Matki Bożej Makowskiej Królowej Rodzin w Makowie Podhalańskim koncertem "Miejcie odwagę..". Przepiękne teksty, cudowna muzyka i niezwykle piękny głos Pani Ewy ... Naprawdę nie chciało się wychodzić z Sanktuarium ...
Nawet stojące rusztowania nie przeszkodziły w odbiorze Waszego wspaniałego spektaklu słowno-muzycznego. Dzięki, wielkie dzięki ...
Przesyłam na pamiątkę parę zdjęć.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich członków Zespołu.
Maria Polak
Maków Podhalański
Nawet stojące rusztowania nie przeszkodziły w odbiorze Waszego wspaniałego spektaklu słowno-muzycznego. Dzięki, wielkie dzięki ...
Przesyłam na pamiątkę parę zdjęć.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich członków Zespołu.
Maria Polak
Maków Podhalański
2 kwietnia 2009 - Pani Iwa Korsak-Sabuda podarowała nam wiersz, napisany pod wrażeniem naszego koncertu pt. "Miejcie odwagę", wykonanego w Kościele Św. Krzyża w Krakowie.
Nie zamykaj oczu, Syneczku...
Ja nie słyszałam, żeby ktoś o Matce
Bolesnej śpiewał tak w świątyni progach
Słowem żarliwym, łzami i tkliwości
Pełnym do Syna, wiszącego Boga
Bolesnej śpiewał tak w świątyni progach
Słowem żarliwym, łzami i tkliwości
Pełnym do Syna, wiszącego Boga
Na Krzyżu wisiał, by nie dotknąć ziemi
Jak zbrodniarz, który był sądzony teraz
Już nie mógł patrzeć na tłum zgromadzony
Już nie miał siły – powoli umierał
Jak zbrodniarz, który był sądzony teraz
Już nie mógł patrzeć na tłum zgromadzony
Już nie miał siły – powoli umierał
Nie zamykaj oczu, Syneczku...
Tyś to śpiewała? Czarna - w złotym szalu?
O przejmującej i tak pełnej żalu
Matce Skazańca – w bólu i rozpaczy,
która wciąż pyta, czy można inaczej
ginąć, niż w bólu, na Krzyżu i w męce
Oczy najdroższe, synowskie, dziecięce,
te – co patrzyły na Nią w Nazarecie
Oczy najbardziej kochane na świecie
O przejmującej i tak pełnej żalu
Matce Skazańca – w bólu i rozpaczy,
która wciąż pyta, czy można inaczej
ginąć, niż w bólu, na Krzyżu i w męce
Oczy najdroższe, synowskie, dziecięce,
te – co patrzyły na Nią w Nazarecie
Oczy najbardziej kochane na świecie
Nie zamykaj oczu, Syneczku...
Ona mówiła? – czy Twe słowa płyną
tym rozpaczliwym pożegnaniem z Synem
którego bronić Matka nie jest w stanie
kiedy odchodzi największe kochanie...
tym rozpaczliwym pożegnaniem z Synem
którego bronić Matka nie jest w stanie
kiedy odchodzi największe kochanie...
Nie zamykaj...
Dziękuję, Ewo (gdy można dziękować)
Za taki pacierz, tak mówione słowa
W wieczór, co serce Matki nam przybliżał
Tutaj, w Kościele u Świętego Krzyża
Za taki pacierz, tak mówione słowa
W wieczór, co serce Matki nam przybliżał
Tutaj, w Kościele u Świętego Krzyża
25 lutego 2009 - z naszej skrzynki mailowej
Bardzo dziękuję za wspaniałe chwile spędzone razem z zespołem w Krynicy- Zdroju.Wspaniała muzyka i poezja tak celnie "trafiona słowem w myśl"
Pani Ewo! jest pani bardzo interesującą osobą,ciesze się,że mogłam chwilę z Panią porozmawiać.
Jestem zauroczona Pani poezją i interpretacją.
Serdecznie pozdrawiam cały zespół,szczególnie Pana Alickiego i Panią Małgosię Górecką,która zerkała ze sceny na moją walkę z "poteżną falą,która za chwilę wypłynie spod moich powiek"...
/Mój syn też gra na flecie i na pianinie/
Z podziękowaniem za skuteczną walkę z ludźmi małymi i bezdusznymi...
Teresa Zalewska ze Skarżyska
Pani Ewo! jest pani bardzo interesującą osobą,ciesze się,że mogłam chwilę z Panią porozmawiać.
Jestem zauroczona Pani poezją i interpretacją.
Serdecznie pozdrawiam cały zespół,szczególnie Pana Alickiego i Panią Małgosię Górecką,która zerkała ze sceny na moją walkę z "poteżną falą,która za chwilę wypłynie spod moich powiek"...
/Mój syn też gra na flecie i na pianinie/
Z podziękowaniem za skuteczną walkę z ludźmi małymi i bezdusznymi...
Teresa Zalewska ze Skarżyska